poniedziałek, 9 września 2013

Kurs na małe różyczki

W związku z tym, że moje różyczki Wam się podobają postanowiłam pokazać jak powstają :)



Na początku proszę o wyrozumiałość, bo zawsze robię kwiatki na raty (w wolnej chwili, przeważnie późnym wieczorem) więc zdjęcia są jakie są ;)

Do kwiatków wykorzystuję brystol (ok 160g) zakupiony w zwykłym sklepie papierniczym w dużych arkuszach (często takie kupowałam Mikołajowi do przedszkola)
Wycinam kwiatuszki dziurkaczem (wielkość wyciętego kwiatka 2,5cm)
Psikam wodą i gniotę każdy kwiatek osobno, następnie rozwijam kwiatki i zostawiam do wyschnięcia.
Zawijam każdy płatek kwiatka na patyku do szaszłyka i sklejam.
Pierwszy kwiatek smaruję klejem i zawijam w pączek :) tak właśnie powstaje środek różyczki.


Kiedy pączek przeschnie (inaczej będzie się rozwijał) przyklejam go do kolejnego kwiatka i następnego, nakładając klej już tylko na środek kwiatka (do każdej różyczki używam 3 kwiatków). Trzeba tylko pamiętać, aby płatki były ustawiane naprzemiennie inaczej powstaną brzydkie prześwity. Ściskam elementy do środka i zostawiam do wyschnięcia. Później pozostaje tylko płatki wywinąć na zewnątrz, można robić to też patykiem, ale znacznie łatwiej robi się to takimi malutkimi kombinerkami (np. znalezionymi w warsztacie taty ;)

Na zdjęciu widać, jak wyglądają poszczególne etapy.


Na poniższym zdjęciu chciałam Wam pokazać różyczki, w których pominęłam pryskanie wodą i gniecenie (to te białe i ecru). Szczerze to mniej mi się podobają, są mniej naturalne :)


Jeżeli macie jakieś pytania, to śmiało ;)

11 komentarzy:

  1. Super kursik. Wielkie dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzisiaj próbuję zrobić różyczkę bez użycia dziurkacza ... :)zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

      Usuń
  2. cudowny kursik:), piękne różyczki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja robię różyczki z tego samego dziurkacza, a po sklejeniu płatki wywijam za pomocą igły do quillingu :) Masz rację,te spryskane wodą wyglądają naturalniej, a przez to piękniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow cudowne kwiatki i jaka imponująca ilość:) małe cudeńka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. prześliczne kwiatki :) będę musiała też spróbować zrobić :) nie mam tego dziurkacza, ale może wyjdzie wykrojnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny kursik... - muszę spróbować ;)
    dzięki wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ich naprodukowałaś! super

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale armia! Palce Cię musiały boleć :)

    OdpowiedzUsuń